29 lip 2013

Bronisław Wildstein- Dolina Nicości

Bronisław Wildstein- Dolina Nicości
Wydawnictwo M
  Kraków 2008
Format 140 x 202 mm
344 strony
Nad oceną tej książki wahałam się równie długo, co nad sięgnięciem po nią. Fantastyczna okładka, obiecujący opis i znane nazwisko na okładce ostatecznie przekonały mnie do poznania powieści Wildsteina.
   
Współczesna Polska, w której wbrew pozorom układy z czasów PRLu nadal są aktualne. Autor podejmuje próbę rozliczenia się z przeszłością. Tyle zdołałam z tej książki wynieść. W ostatecznym starciu ja vs. Wildstein zostałam pokonana. Język i styl uwierały mnie niemiłosiernie, a lektura momentami była dla mnie niemal męczarnią. Do tego ogrom polityki, powiązań i zależności, w których nie mogłam się odnaleźć.
  
"Dolina Nicości" okazała się być lekturą zupełnie nie dla mnie, jednak jestem pewna, że tym, którzy interesują się polityką przypadnie do gustu.


Za książkę dziękuję Wydawnictwu M

20 lip 2013

Max Sinclair- W pół drogi do nieba

Max Sinclair- W pół drogi do nieba
Przełożył  Mariusz Bereta
Wydawnictwo M
  Kraków 2011
Format 140 x 202 mm
227 stron
Wypadek, złamane kręgi szyjne i co dalej? To druga książka z takim właśnie głównym problemem, jaką przeczytałam w ostatnim czasie. Pierwszą było "Normalnie, po babsku" M. Roczeń, w której to autorka opisuje wypadek męża i zmagania ich obojga z chorobą, doświadczenia ze szpitalami i odnajdywanie się w nowej sytuacji. "W pół drogi do nieba", mimo wielu podobieństw, jest jednak całkiem inna niż historia polskiego małżeństwa. Max Sinclair najpierw pokazuje Czytelnikowi swoje życie przed wypadkiem- widzimy, że zawsze był człowiekiem pobożnym. Później towarzyszymy mu zarówno przy wypadku jak i podczas walki o zdrowie. Autor na wszystko patrzy przez pryzmat wiary. Sinclair całkowicie oddaje się Bogu, a jego książka jest świadectwem Bożego miłosierdzia i Jego opieki.
  
Powieść napisana jest lekkim, swobodnym językiem, co umożliwia skupianie się wyłącznie na treści lektury. Książkę czyta się też szybko. Jednak nie jest to błahe czytadło nadające się jako lektura na plażę. To głęboka powieść mówiąca o tym, jak radzić sobie w obliczu tragedii oraz świadectwo ogromnej miłości zarówno małżeńskiej jak i Bożej. "W pół drogi do nieba" zmusza do refleksji na tematy związane z wiarą i cierpieniem. Dla mnie, jako osoby wierzącej, jest to też wspaniałe świadectwo Bożej opieki. Autor, zawierzając Bogu, wyzbywa się żalu i pretensji, a wypadek traktuje jako dar, a nie jako karę. W jego książce niewiele też jest bólu. Wszystko, nawet cierpienia, Sinclair opisuje z dużą dozą optymizmu i entuzjazmu. Jego chwile słabości tylko dodają całości realizmu.
  
Sinclair pokazuje jak wykorzystać swoją osobistą tragedię do tego, by nieść pomoc i ukojenie innym.
   
Książkę polecam wszystkim, zwłaszcza tym, którzy potrzebują bodźca do powrotu do Chrystusa oraz wszystkim chorym i cierpiącym oraz ich rodzinom.

Za wspaniałą lekturę dziękuję Wydawnictwu M

15 lip 2013

Andrea Maria Schenkel- Dom na pustkowiu

Andrea Maria Schenkel- Dom na pustkowiu
Przełożyła  Urszula Pali
Wydawnictwo Sonia Draga
 Warszawa, Katowice 2008
Format 126 x 197 mm
198 stron
"Dom na pustkowiu" opowiada historię brutalnego morderstwa dokonanego na rodzinie Dannerów, mieszkającej na wsi, w gospodarstwie położonym z dala od pozostałych. Historia osnuta na kanwie prawdziwych wydarzeń.
Akcja powieści rozgrywa się w latach 50. XX w. w Niemczech. Dannerowie to rodzina wzbudzająca wiele emocji- mieszkają pod lasem, żyją na uboczu, a wokół nich krąży tyle plotek co much w upalne lato. Autorka przedstawia ich historię w wyjątkowy sposób- jako zbiór wywiadów przeprowadzonych na ten temat z mieszkańcami wioski. Rozmowy przeplata trzecioosobową narracją i fragmentami modlitw za zmarłych. Powoli odkrywa przed Czytelnikiem historię rodziny Dannerów, charakterystykę jej członków i motywy zbrodni. Andrea Maria Schenkel pokazuje jak nakręca się spirala zła.
  
W Polsce książka spotkała się z chłodnym przyjęciem Czytelników. Zarzucono jej brak polotu i emocji, wielu określiło ją jako nudną. Po lekturze "Domu na pustkowiu" zastanawiam się czy na pewno mowa o tej samej książce. Nietypowy sposób przedstawienia wydarzeń zachęca do lektury i pozwala odetchnąć od standardowej narracji. Książkę czyta się błyskawicznie, nie tylko ze względu na sporą czcionkę, ale też właśnie dzięki podziałowi tekstu na małe partie oraz na ciągle zmieniający się punkt widzenia. Czytelnik dość szybko poznaje kolejne tajemnice Dannerów- ich życie wprawia w zdumienie, oburza i nie pozwala pozbyć się natrętnego pytania "jak tak można? jak można być takim człowiekiem?". Z kryminalnego punktu widzenia zagadka wydaje się być nie do rozwiązania aż do samego końca. Nie jest to jednak typowy kryminał- "Dom na pustkowiu" określiłabym raczej jako powieść psychologiczno-obyczajową z kryminalnym tłem. Książka trzyma w napięciu, nie pozwala na oderwanie się od akcji póki nie dobrnie się do samego końca.
  
Jedyne, co negatywnie mnie zaskoczyło to fakt, iż mimo, że akcja rozgrywa się w powojennych Niemczech niewiele jest informacji o życiu ówczesnej społeczności niemieckiej. Ta historia była świetną okazją do głębszych rozważań. Z pewnością nawet gdyby wzbogacenie książki odbyło się kosztem zwiększenia jej objętości nie zaszkodziłoby to całości.
  
Polecam wszystkim, którzy szukają w książkach rozkładu zbrodni na czynniki pierwsze oraz dramatów z historią w tle. Serdecznie polecam

11 lip 2013

Jodi Picoult, Samanta Van Leer- Z innej bajki

Jodi Picoult, Samanta Van Leer- Z innej bajki
Przełożyła Magdalena Moltzan-Małkowska
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Warszawa 2013
Format 125 x 195 mm
308 stron
Chyba każdy z nas miał taki okres w dzieciństwie, kiedy wierzył, że gdy wszyscy śpią zabawki ożywają i żyją swoim życiem. Ale czy komukolwiek przyszło do głowy, że z bohaterami książek mogłoby być podobnie? Samantha Van Leer wpadła na taki właśnie pomysł i podzieliła się nim z matką- Jodi Picoult, której zapewne nikomu nie muszę przedstawiać. Tak powstała książka duetu matka- córka (a może bardziej córka-matka?) "Z innej bajki".
  
Deliah McPhee ma 15 lat i nie może pozbierać się po rozwodzie rodziców. Ma tylko jedną przyjaciółkę, a jej sytuacja towarzyska zdaje się ciągle pogarszać, zwłaszcza od kiedy Deliah zaczęła identyfikować się z książką... dla dzieci. Ale książka nie jest zwykłą opowiastką- jej bohaterowie odgrywają role zgodne ze scenariuszem kiedy książka jest otwarta, ale gdy tylko książka się zamyka wracają do swoich codziennych zajęć. Oliver, podobnie jak Deliah nie czuje się dobrze w swoim świecie i niczego innego nie pragnie, jak tylko wydostać się z bajkowego świata. Czy Deliah mu w tym pomoże? A może trafi do domu wariatów za rozmawianie z ilustracjami w książce?
  
Muszę przyznać, że oryginalny tytuł, który można przetłumaczyć jako "Między wierszami" bardziej mi się podoba. Przechodząc do samej treści- pomysł jest dobry. Świetny i świeży, jednak nie wnosi wiele. Niestety główna bohaterka jest nieznośnie szablonowa. Samotniczka, która ma na bakier ze szkolną elitą, wychowuje się bez ojca, nikt jej nie lubi, poza jedną buntowniczką. Nie obyło się też bez przymusowej lekcji biologii z żabą w roli głównej. Wiele jest jeszcze w książce drażniących motywów, jednak myślę, że nie będą one tak wielkim problemem dla rówieśników głównej bohaterki. Książka, jak już wspomniałam nie porusza szczególnie ważnych tematów, ale jest wspaniałą rozrywką nie tylko dla nastolatek. Książkę czyta się błyskawicznie, a akcja wciąga już od pierwszych stron. Podział narracji jest ciekawym urozmaiceniem.
  
Debiut duetu jest naprawdę obiecujący. Z niecierpliwością czekam na kolejną wspólną powieść Picoult i Van Leer a tymczasem polecam serdecznie "Z innej bajki" wszystkim nastolatkom.

10 lip 2013

Rozdawajka bezokazyjna- wyniki

Muszę przyznać, że zaskoczył mnie taki odzew. Zgłoszeń było sporo i kiedy przyszło mi wyłonić zwycięzcę gratulowałam sobie w duchu decyzji o wyborze losowania jako drogi wyłonienia zwycięzcy, a nie np. plebiscyt na najlepszą odpowiedź. Analiza ponad setki odpowiedzi jakoś nie jest zbyt optymistyczną perspektywą.

Z bólem serca musiałam pominąć jedno zgłoszenie, ponieważ pojawiło się dziś. Bardzo mi przykro. Przykro natomiast nie będzie autorce zgłoszenia o numerze 85, ponieważ to właśnie do niej powędrują "Single"! Wszem i wobec obwieszczam, że książkę otrzyma:

Danka

gratuluję wygranej, a pozostałym uczestnikom pozostaje mi życzyć szczęścia i wytrwałości w kolejnych konkursach.

8 lip 2013

Camilla Läckberg- Niemiecki bękart

Camilla Läckberg- Niemiecki bękart
Przełożyła Inga Sawicka
Czarna seria
Wydawnictwo Czarna Owca
Warszawa 2011
Format 135 x 210 mm
568 stron
Pod koniec poprzedniej części bestsellerowej sagi Camilli Läckberg Erica znajduje w rzeczach matki nazistowski medal owinięty w zakrwawione dziecięce śpioszki. Pytania dotyczące dziwnego znaleziska nie przestają dręczyć bohaterki i stają się punktem wyjścia w kolejnej, piątej już części sagi o Fjällbace.
Dwóch nastolatków podczas włamania odnajduje zwłoki starszego mężczyzny. Rana w głowie nie pozostawia złudzeń co do tego, że nie była to naturalna śmierć. Czy to morderstwo na tle rabunkowym? A może chodzi o przekonania? Czy śmierć mężczyzny ma coś wspólnego z historią sprzed sześćdziesięciu lat? Wyjątkowo to nie Patrik Hedström przystępuje do rozwiązania zagadki. Zamienia się rolami ze świeżo poślubioną Ericą!
  
Zdania na temat twórczości Camilli Läckberg są podzielone. Wielu zarzuca jej szablonowość i przewidywalność. Ale co nowego można wymyślić jeśli chodzi o sposób przedstawienia historii czy rozwoju wypadków? Mnie Läckberg za każdym razem czaruje i nie pozwala odłożyć książki na półkę. Akcja rozwija się w tempie, które nie pozwala ani na nudę ani na zagubienie się w galopujących wydarzeniach. Kolejne tajemnice odkrywane są przed Czytelnikiem powoli i w niekoniecznie jednoznaczny sposób, co pozwala na samodzielną próbę rozwiązania zagadki. Sprawa jak zwykle, jest dość zawikłana i niezwykle ciekawa, ma drugie dno. Czytelnik już przed zakończeniem potrafi przewidzieć finał, może nie dokładnie, ale wielu szczegółów można się domyślić, co w mojej ocenie podsyca jeszcze ciekawość i chęć dobrnięcia do końca powieści. Autorka umiejętnie przyciąga uwagę zgrabnymi zdaniami i lekkim piórem. Po raz kolejny udowodniła, że nie brakuje jej talentu w łączeniu wątków kryminalnych z obyczajowymi. Tło sensacyjnych wydarzeń po raz kolejny nie jest puste- "Niemiecki bękart" porusza temat moralności, nietolerancji, wojny, ale też homoseksualizmu w małej społeczności. Ogromny plus za przeplatanie teraźniejszości z opowieściami z przeszłości. 
  
"Niemiecki bękart" to powieść, której lektura będzie przyjemnością dla każdego fana gatunku. Polecam także zainteresowanym tematyką wojenną, zwłaszcza obrazem wojny dotykającej małe społeczności.