2 sty 2014

Jenő Szentiványi- Orlęta Lwowskie

Jenő Szentiványi- Orlęta Lwowskie
Przełożyła Joanna Urbańska
Wydawnictwo M
Kraków 2013
Format 125 x 200 mm
273 strony
Konflikt polko-ukraiński, którego przedmiotem był Lwów narastał od lat, a gdy w końcu emocji nie dało się już dłużej tłumić, z powodu braku regularnych oddziałów Wojska Polskiego na miejscu, do walki o miasto stanęła polska ludność cywilna. W dużej części dzieci i młodzież, walczyła dzielnie z przeszkolonymi wojskami ukraińskimi broniąc miasto aż do przybycia odsieczy.
  
Jenő Szentiványi w swojej książce przedstawia fabularyzowaną wersję wydarzeń z lat 1918-1919. Głównym bohaterem książki jest Staś Potocki, który, wychowany w patriotycznej rodzinie, staje do walki wraz z najbliższymi u boku.
  
Przyznam, że pierwsze strony nieco mnie zmęczyły i już zaczynałam obawiać się, że lektura nie będzie zbyt przyjemna, gdy nagle akcja zupełnie mnie wciągnęła. Pochłonęłam tę powieść w dwa wieczory, a historia Potockich zachęciła mnie do odświeżenia wiedzy historycznej. Akcja, kiedy już się rozwinie, jest wartka i intrygująca. Język jakim posługuje się autor jest prosty, ale świetnie oddaje klimat. Czytelnik sięgający po tę pozycję, musi liczyć się z dużym ładunkiem emocjonalnym. Przyznam, że popłakałam się podczas lektury, chociaż nieczęsto mi się to zdarza. To wspaniała książka, do opisu której aż brak mi słów.
  
Mimo, że nie jestem patriotką, ta książka sprawiła, że poczułam dumę oraz ogromną radość czytając zwłaszcza ostatnie strony. Opis pojawienia się polskiej flagi nad Lwem sprawił, że zupełnie inaczej spojrzałam na Polskę, na jej obywateli i niepodległość.

"Orlęta Lwowskie" przywiodły mi na myśl "Kamienie na szaniec". Książki te różnią się chociażby tym, że druga jest literaturą faktu, jednak to "Orlęta Lwowskie" oceniam wyżej. W tej książce każdy ma pełną świadomość tego, jakie niebezpieczeństwo im grozi, wszyscy zachowują się jak żołnierze i nikt nie traktuje zaistniałej sytuacji jak zabawy. Bohaterowie "Kamieni na szaniec" w moich oczach czasem właśnie takie wrażenie sprawiają.
 
Polecam tę książkę wszystkim, bez wyjątków.


   
Za książkę dziękuję Wydawnictwu M
http://www.mwydawnictwo.pl/

3 komentarze:

  1. Coś dla mnie, jestem historykiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To możesz zweryfikować podane informacje. Co prawda, tak jak wspomniałam, bohaterowie są fikcyjni, ale przecież całe tło jak najbardziej prawdziwe. Ciekawa jestem na ile dokładnie autor opisał Lwów.

      Usuń
  2. Jakiś czas temu przeczytałam "Zdarzyło się pierwszego września (albo kiedy indziej)" Pavola Rankova i muszę przyznać, że coraz bardziej podobają mi się książki, w których tło stanowią prawdziwe wydarzenia historyczne, ale to przedstawiona ludzka historia jest najważniejsza. Zapisuję na listę "chcę przeczytać"! :)

    OdpowiedzUsuń

Cześć,
miło mi, że zechciałeś wyrazić swoją opinię. Dziękuję Ci za nią- każdy Twój komentarz jest dla mnie cenny i cieszy mnie ogromnie.
Miłego dnia,
Anytsuj