21 lis 2013

Marek Krajewski- Rzeki Hadesu

Marek Krajewski- Rzeki Hadesu
Wydawnictwo Znak
  Kraków 2011
Format 140 x 202 mm
300 stron
Marek Krajewski zrobił na mnie ogromne wrażenie dzięki powieści "Koniec świata w Breslau". Wrażenie na tyle silne, że przy pierwszej możliwej okazji sięgnęłam po inną jego książkę- "Rzeki Hadesu". Tu krzyżują się losy dwóch czołowych bohaterów książek Krajewskiego- Mocka i Popielskiego. Rok 1946, Wrocław- tu Popielski ukrywa się przed UB. O ile przed bezpieką ukryć się można, to przed przeszłością już nie bardzo. I to właśnie przeszłość dopada Popielskiego- sprawa pedofila, która swój początek ma w roku 1933 we Lwowie teraz musi zostać ostatecznie rozwiązana, inaczej życie Edwarda Popielskiego i jego kuzynki Leokadii może dobiec końca.
  
"Rzeki Hadesu" powieść mocna jak espresso. Wyrazista, dosadnie opisująca pewne rzeczy. Pełno w niej brutalności, okrucieństwa i plugastwa, obrzydliwości. Delikatni i wrażliwi trzymajcie się z dala od tej książki, w której zepsucie, wulgaryzm i przemoc to chleb powszedni. Krajewski nie jest w tym jednak odrzucający. Pomimo ogromu ohydy książka jest wspaniała. Jest taka, jaką być powinna. Wydaje się, że autor ukazał rzeczywistość w całej okazałości nie ukrywając i nie upiększając niczego. W wielu książkach autorzy próbują zwrócić na siebie i książkę uwagę poprzez brutalność, tu jednak cała ta ohyda jest tylko środkiem, który dopełnia całości. Ponadto oczywiście wątek kryminalny skonstruowany jest bardzo dobrze. Czytelnik ani przez chwilę nie może narzekać na nudę, może snuć domysły, ale prawda i tak jest nieco zaskakująca.
  
Marek Krajewski wspaniale opisuje nie tylko ludzi, zdarzenia i życie, ale też wygląd miast. Kontrast pomiędzy przedwojennym Lwowem a Wrocławiem z lat 40. daje do myślenia.
  
Tak naprawdę wciąż trudno mi jest wyrazić wszystko, co czuję w związku z tą lekturą, dlatego po prostu polecę Wam wszystkim tę powieść. Zarezerwujcie sobie kilka godzin i rozkoszujcie się światem zepsutym, który aby się oczyścić musi doświadczyć najgorszego.

2 komentarze:

Cześć,
miło mi, że zechciałeś wyrazić swoją opinię. Dziękuję Ci za nią- każdy Twój komentarz jest dla mnie cenny i cieszy mnie ogromnie.
Miłego dnia,
Anytsuj