13 lis 2013

Janusz Andrzej Zajdel- Cylinder van Troffa

Janusz Andrzej Zajdel- Cylinder van Troffa
Czyta Łukasz Nowicki, gościnnie: Leszek Filipowicz i Roch Siemianowski
Wydawnictwo Aleksandria
Format audiobook
423 minuty
Jakiś czas temu prezentowałam Wam książkę H.G. Wellsa- "Wehikuł czasu", w której główny bohater podróżował w czasie. Mógł dowolnie przemieszczać się zarówno w jednym jak i drugim kierunku osi czasu. Pewnie zdecydowana większość z nas chciałaby mieć taką możliwość. Ale co w przypadku, jeśli moglibyśmy jedynie przyspieszyć czas i dostać się do przyszłości, nie mając możliwości powrotu? Co wtedy? Czy zdecydowalibyście się na taki krok dobrowolnie? Czy gdyby takie było Wasze ryzyko zawodowe podjęlibyście się pracy, która wiąże się z taką możliwością?
  
Główny bohater powieści Janusza Andrzeja Zajdla to kosmonauta, który w latach 40. XXI wieku wyrusza z załogą badać inne planety. Komplikacje sprawiają, że wraca w okolice Ziemi z ponad stuletnim opóźnieniem. Załoga najpierw zatrzymuje się na Księżycu, gdzie w podziemnych koloniach żyją ludzie. Okazuje się, że na naszej planecie zaszły ogromne zmiany, które nie tyle dotyczą środowiska, co społeczeństwa. Co takiego było przyczyną i efektem Epoki Rozszczepienia i jak ona przebiegła? Główny bohater, zwany "Nieśmiertelnym" wyrusza na Ziemię, by przekonać się, czy Lunacy naprawdę nie mogą wrócić oraz by znaleźć miłość, która czeka na niego w tytułowym Cylindrze van Troffa. Ale czy ona na pewno jeszcze tam jest? Przekonajcie się sami!
  
Szczerze mówiąc, nie odrobiłam lekcji i nie przygotowałam się do lektury- nie sprawdziłam żadnych informacji o autorze i w ogóle przystąpiłam do słuchania tego audiobooka nie wiedząc, czego mogę się spodziewać. Efekt? Wielkie (pozytywne) zaskoczenie, że Polacy mogą się poszczycić tak wspaniałym autorem. Powieść genialna, wspaniała, klimatyczna, działająca na wyobraźnię, zmuszająca do refleksji i wywołująca chęć polemiki. Obrazowa, genialna, genialna, genialna! Jedno wielkie WOW! Nie często sięgam po fantastykę, ale "Cylinder van Troffa" sprawił, że to się zmieni. W kilka dni po przesłuchaniu audiobooka wciąż mam setki myśli w głowie i żadnej nie potrafię do końca wyrazić- dlatego też przepraszam za tak chaotyczną notkę.
  
Treść wspaniała, ale i forma niczego sobie. Powieść szkatułkowa, zbudowana w sposób przebiegły, ciekawy i zaskakujący. Język? Prosty, stylizowany, ale przyjemny w odbiorze pozwalający na zrozumienie tego, co autor miał na myśli. Wszystko na swoim miejscu.
  
Wydanie bardzo przypadło mi do gustu- trzech lektorów, każdy "odpowiedzialny" za co innego. Nagranie wzbogacone o efekty dźwiękowe, co nadaje klimatu całości. Słuchanie Zajdla w formie audiobooka oceniam jako jedną z największych przyjemności literackich doznanych w ostatnich miesiącach.
  
Pierwszy raz poruszę kwestię ceny- jak za takie doznania, to kwota jest niewiarygodnie niska. Jeśli się skusicie, to będzie dobrze zainwestowane 20zł.
  
Nie lubicie fantastyki? Przełamcie się- naprawdę warto. Nie ma tu wyimagowanych stworów, jest za to bardzo intrygująca wizja, niedalekiej w sumie, przyszłości ludzkości. Polecam wszystkim, którzy lubią być wstrząśnięci przez lekturę. Myślę też, że byłby to wspaniały prezent bożonarodzeniowy dla fana fantastyki bliskiemu naszemu sercu.


Za wyjątkową podróż w czasie w formie audio dziękuję Audeo
https://audeo.pl/449231/cylinder-van-troffa


PS. Przy okazji naszła mnie refleksja- ilu jeszcze jest polskich wspaniałych autorów, o których nie wiem? I dlaczego tacy autorzy nie są znani powszechnie? Cudze chwalimy, swego nie znamy- jednak się sprawdza. Czy Wy też czasem się nad tym zastanawiacie?

6 komentarzy:

  1. A przecież jest nagroda Zajdla:) Polecam jego sztandarowe dzieło: "Limes inferior"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i mega wtopa z mojej strony:D Ale dowiedziałam się o niej dopiero z okładki tegoż audiobooka. Wiem, że fantastyka nie jest jakoś bardzo popularna i być może stąd też takie niedoinformowanie. Mimo to, uważam, że zbyt rzadko słyszymy o rodzimych autorach. Ile się słyszy o pisarzach zagranicznych, którzy też nie piszą obyczajówek? O wiele więcej jest takich przypadków.

      Usuń
  2. Jakoś nie lubię jak ktoś mi czyta, ale Nowickiego mogłabym posłuchać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie lubię audiobooki i choć oczywiście są takie, które mnie irytują, to jednak ten jest zdecydowanie najlepszym, jaki do tej pory słuchałam. Miód na uszy:)

      Usuń
  3. Choć nie przepadam za audiobookami to w tym wypadku mogłabym zrobić wyjątek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, naprawdę. Fantastyczne doznanie, że tak to określę:)

      Usuń

Cześć,
miło mi, że zechciałeś wyrazić swoją opinię. Dziękuję Ci za nią- każdy Twój komentarz jest dla mnie cenny i cieszy mnie ogromnie.
Miłego dnia,
Anytsuj