28 paź 2013

Karol Olgierd Borchardt- Znaczy Kapitan

Karol Olgierd Borchardt- Znaczy Kapitan
Czyta Adam Szyszkowski
Wydawnictwo Qes Agency
Format audiobook
954 minuty
  

W pracy młyn, że nawet po godzinach nie mogę uciec od zajęć służbowych tym samym rezygnując z czasu na czytanie. W takich sytuacjach jak zwykle błogosławieństwem są audiobooki, które pozwalają na kontakt z literaturą w chwilach, w których normalnie książka nie zdałaby egzaminu. Ze względu na to, iż ostatnio jestem blisko związana z pewną szkołą organizującą obozy żeglarskie w Chorwacji wybrałam powieść marynistyczną- "Znaczy Kapitan".
  
Karol Borchardt już pierwszymi zdaniami wzbudził we mnie ogrom emocji. Przede wszystkim złość, irytację, niedowierzanie i zawód. Wybrałam przecież powieść o morzu, a tu pierwsze zdania wskazują wyraźnie na western! Jak to możliwe?!- pytałam siebie zastanawiając się czy nie zaszła pomyłka. Nie. Na szczęście, autor okazał się podstępnym dowcipnisiem i historia rodem z Dzikiego Zachodu była zmyłką. To by było na tyle, jeśli chodzi o minusy tej pozycji.
  
"Znaczy Kapitan" to pełna humoru autobiograficzna powieść, a raczej zbiór opowieści, kapitana żeglugi wielkiej. Borchardt opowiada o życiu na morzu i przygodach na lądzie, swoich i innych marynarzy. Dowiadujemy się, jak powszechne jest zestawienie potężnego, mocnego ciała i romantycznego serca, że marynarze czasem nie wiedzą, ale powiedzą oraz odkrywamy dlaczego Żydzi chętnie kupują statki. Marynarze, dotąd kojarzący mi się z rumem, przekleństwami i dziewczynami w każdym porcie, dzięki tej powieści zyskali w moich oczach. Ale „Znaczy Kapitan” to nie tylko portret Ludzi Morza, jako ludzi wrażliwych, mądrych, zaradnych i obdarzonych bogatą wyobraźnią. „Znaczy Kapitan” to też, a może przede wszystkim, hołd dla wspaniałego Kapitana Mamerta Stankiewicza (czy tylko ja uważam to imię za genialne?). Stankiewicz to dla marynarzy z owej powieści wzór, mentor, przewodnik. W czytelniku wzbudza respekt, ale jest też najczęstszym powodem do śmiechu. Jak można śmiać się z autorytetu? Nie powiem. Sami zobaczcie.

Odbiór powieści ułatwia lektor- jego ciepły, miękki głos jest wspaniałym nośnikiem historii snutej przez autora. Głos jest przyjemny, a modulacje niezbyt inwazyjne. Lektor nie wysuwa się na pierwszy plan, jest niemal niedostrzegalny i pozwala skupić się wyłącznie na treści.
 
Zbiór anegdot „Znaczy Kapitan” polecam zdecydowanie wszystkim- tym starszym i tym młodszym, zarówno pasjonatom morza jak i wszystkiego poza nim. Karol Borchardt nie tylko nauczy Was czegoś o morzu i żegludze, ale przede wszystkim- rozbawi Was do łez, wzruszy i skłoni do refleksji. A już na pewno, choć na chwilę, przegoni zza okna jesienną aurę.


18 paź 2013

Herbert George Wells- Wehikuł czasu

Herbert George Wells- Wehikuł czasu
Przełożył Feliks Wermiński
Wydawnictwo Ossolineum
  Wrocław 1985
111 stron
Po tym jak Wells oczarował mnie swoją "Wojną światów" (recenzja) postanowiłam raz jeszcze sięgnąć po jego twórczość. Padło na "Wehikuł czasu" nie tylko dlatego, że była to akurat jedyna powieść Wellsa w bibliotece, ale też dlatego, że temat podróży w czasie niezmiernie mnie interesuje i ciekawiło mnie jak autor podszedł do tematu.
   
Londyński naukowiec, którego narrator przedstawia jako "Podróżnika w czasie", konstruuje machinę, dzięki której przenosi się w odległą przyszłość. Po powrocie do swoich czasów opowiada swoim przyjaciołom niezwykłą historię, której nie wszyscy dowierzają. Podróżnik w czasie opowiada o tym, jak świat i ludzkość będą wyglądały za setki tysięcy lat. Czy według Wellsa naszą cywilizację czeka upadek czy wręcz przeciwnie? Co zobaczył Podróżnik i jak zakończyły się jego losy?
  
Wells w "Wehikule czasu" udowodnił, że ma nie tylko bogatą wyobraźnię i jest genialnym autorem powieści fantastycznych, ale też, że ma ogromny talent literacki. Wciąż podziwiam jego kunszt, przejawiający się w świetnej narracji szkatułkowej a także w naprawdę realistycznych opisach krajobrazu, przedmiotów, osób i zjawisk, które nie nudzą, a jedynie rozbudzają wyobraźnię. Wells wprowadza nas do przedstawionego świata, który pochłania nas i nie chce wypuścić. Oczami wyobraźni widzimy wszystko bardzo wyraźnie i czujemy się, jakbyśmy byli częścią opowiadania. To sprawia, że odłożenie na półkę nieskończonej lektury jest prawdziwym wyzwaniem i wymaga stoczenia walki z samym sobą.
  
Wizja przyszłości jest dopracowana, wszystkie elementy są spójne i wiarygodne. Koncepcja podróży w czasie natomiast została wyjaśniona w dość dokładny i na pewno przystępny sposób. Wells zadbał o to, aby zadowolić nawet najbardziej wymagającego czytelnika.
  
O tej dość krótkiej powieści mówić można by długo. Aby nie narażać Was na nudę powiem więc krótko- kto nie czytał marsz do biblioteki, a tych z Was, którzy już mieli przyjemność przeczytać- zapraszam do podzielenia się wrażeniami z tej podróży w czasie.

11 paź 2013

Pocztówka na zdrowie!

Wciąż tylko czytanie i czytanie, a czy ktoś z Was pomyślał o tym, że być może warto napisać coś samodzielnie? Nie? Tak? Nie wiem? Nie musicie od razu pisać ponadczasowego dzieła, ale czasem warto przelać myśli na papier. Zanim jednak zabierzecie się za pisanie własnej książki zróbcie sobie małą rozgrzewkę i jednocześnie spełnijcie dobry uczynek!
  
Co ja bredzę znowuż?
Już wyjaśniam o czym myślę- każdy z Was na pewno kiedyś słyszał o wysyłaniu kartek do chorych osób, celem podniesienia ich na duchu, prawda? Jeśli nie, to właśnie o tym czytacie. Ostatnio natknęłam się na informację właśnie o takiej akcji. W tym przypadku chodzi o to, żeby wysłać kartkę urodzinową do chorej sześciolatki. Od kiedy przeczytałam o tej inicjatywie, ciągle myślę jak ją rozpropagować, tak, żeby do Oliwki dotarło jak najwięcej życzeń.
Więcej informacji znajdziecie chociażby na forum Gminy Sośno.
 
Kochani Czytelnicy, proszę Was, zróbmy coś dobrego i zainwestujmy w uśmiech dziecka! Żeby to zrobić wystarczy kupić życzenia i znaczek. To wszystko, a być może dzięki temu spełnimy chociaż jedno dziecięce marzenie. Jeśli jeszcze Was nie przekonałam to przypomnijcie sobie jak byliście dzieckiem i jaką mieliście radochę, kiedy przyszła do was jakaś przesyłka. Ja zawsze wtedy niemal skakałam z radości.

PS. Co myślicie o takich akcjach?

5 paź 2013

Głosowanie na okładkę książki "Pan Przypadek i celebryci"

Jakiś czas temu informowałam Was o blogowej działalności Pana Przypadka- bohatera książki Jacka Getnera. Już niedługo ukaże się kolejna książka o przpadkowych przygodach pt.: "Pan Przypadek i celebryci". Zanim to jednak nastąpi musi zostać rozstrzygnięty konkurs na okładkę owej książki. 
   
Każdy książkowy bloger może wziąć udział w głosowaniu, więc z najwyższą przyjemnością korzystam z tego prawa i niniejszym oświadczam, że:
1. Projekt nr 2 otrzymuje ode mnie 3 punkty.
2. Projektowi nr 3 przyznaję 2 punkty.

Projekty okładek, które zakwalifikowały się do finału możecie zobaczyć TU.

Wszystkim finalistom serdecznie gratuluję. Mam jednak nadzieję, że wygra jeden z projektów, na który zagłosowałam, ponieważ bardzo chciałabym aby książka o takiej okładce zdobiła moją półkę.

3 paź 2013

Albert Camus- Dżuma

Albert Camus- Dżuma
Czyta Adam Ferency
Wydawnictwo Aleksandria
Format audiobook
604 minuty
Lata 40. XX w. Miasto handlowe Oran, które jest szare i pozbawione jakichkolwiek naturalnych elementów. Mieszkańcy banalni, nudni i wszystko co robią robią bez entuzjazmu. Oran i jego mieszkańcy teoretycznie żyją, ale życia w nich nie widać. Główny bohater- doktor Rieux zauważa rosnącą liczbę zdychających szczurów. Początkowo nikt się nimi nie przejmuje, jednak kiedy skala problemu wzrasta na tyle, że nie da się przejść obok zjawiska obojętnie, miasto ogarnia niepokój. Ziemia wypluwa swe zanieczyszczenia, oczyszcza się z choroby, która ją toczy, a która wkrótce zakazi też mieszkańców Oranu. Jak będzie wyglądało życie w obliczu zarazy? Czy kiedy miasto staje się gettem dla swoich mieszkańców można zachować spokój?
  
"Dżuma" to jedna z ostatnich lektur, które omawiałam w szkole średniej. Zmęczenie materiału, zbliżający się koniec szkolnej przygody i rozleniwienie wiosenną pogodą sprawiły, że nie miałam ochoty na tę książkę. Albert Camus nie przekonał mnie wtedy do siebie i po kilku stronach znudzona odłożyłam książkę na półkę, by zadowolić się opracowaniem. Półtora roku później wróciłam do Alberta Camus i dałam "Dżumie" drugą szansę. Czy faktycznie książka jest nudna i dodana do kanonu lektur tylko po to, by uprzykrzyć maturzystom życie?
  
Adam Ferency świetnie sprawdził się w roli lektora. Jestem fanką jego kunsztu aktorskiego, ale czytając "Dżumę" pokazał, że prawdziwego aktora nie trzeba widzieć, by mógł on pokazać swój talent, że prawdziwy aktor samym głosem potrafi wyczarować wszystko. Jedynym minusem nagrania jest to, że Ferency ma głos niski, delikatny i uspakajający, który w połączeniu z przeziębieniem i podwyższoną temperaturą słuchacza oraz prowadzeniem auta wywołuje senność, co może skończyć się źle. Przed wysłuchaniem zalecam więc skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą.
  
Nie wiem, czy to Ferency, czy to Camus, ale tym razem "Dżuma" oczarowała mnie i zachwyciła. Dowolność interpretacji sprawia, że wciąż szukam nowych znaczeń "Dżumy". Bo przecież nie chodzi wyłącznie o zarazę, ale też o wojnę ("Dżuma" została opublikowana w 1947r, a więc zaledwie dwa lata po zakończeniu II WŚ) czy po prostu o zło, które czai się w każdym z nas. Bohaterowie już nie są mi obcy- każdy z nich jest żywy, ma historię i wielowymiarową osobowość, a to w postaciach literackich cenię najbardziej. Każdy z nich inaczej reaguje na zarazę, inaczej wobec niej postępuje, co świadczy o tym, że każdy z nas jest inny i w obliczu tego samego nieszczęścia może zachować się w odmienny sposób. Camus pokazuje jak ważne jest, by nie godzić się na krzywdę drugiego człowieka. W "Dżumie" nic nie jest mdłe i nudne.
   
Na szczególną uwagę zasługuje narracja. Nie chcę zdradzać szczegółów, ale prowadzona jest w sposób pozornie banalny, choć pod koniec okazuje się to niezwykłe i oryginalne. Jedyne co mogę powiedzieć, to to, że utożsamianie się narratora z mieszkańcami Oranu (mówi "my", "nasi obywatele") nadaje powieści realizmu i ułatwia odbiór powieści. A także, że narratorów w istocie jest dwóch- jeden, o którym wspominałam, to jeden z mieszkańców Oranu, a drugi to Tarrou, którego zapiski przywołuje pierwszy narrator.
  
Do tej pory nie byłam przekonana do tego, by zamiast czytać lektury szkolne uczniowie ich słuchali, ale "Dżuma" uświadomiła mi, że słuchając niczego nie tracimy. Odbiór audiobooka jest zupełnie inny niż książki tradycyjnej, jednak nie ma sensu upierać się przy tekście pisanym.
  
Nie lubię tego stwierdzenia, ale tym razem z pełnym przekonaniem stwierdzam, że "Dżuma" to powieść, którą powinien znać każdy. Polecam, polecam, polecam!


Za okazję do zmiany poglądów na temat klasyki literatury dziękuję Audeo

1 paź 2013

Richard Wiseman- Dziwnologia

Richard Wiseman- Dziwnologia
Czyta Maciej Orłowski
Wydawnictwo Biblioteka Akustyczna Sp. z o.o
Format audiobook
  517 minut
Z kim lub czym kojarzy się Wam psycholog? Kozetka, garnitur, poważne rozmowy? Tak, mi też. Ale nie każdy, kto para się psychologią powinien budzić takie skojarzenia. Tak jest w przypadku dziwnologów, którzy zajmują się badaniem różnych ludzkich zachowań. Przedmioty ich badań na pierwszy rzut oka wydają się dziwne, ale zwykle pomagają dokonać ciekawych odkryć dotyczących ludzkiego umysłu (i nie tylko).
  
Lubię dowiadywać się nowych rzeczy o ludziach. Interesują mnie prawidłowości, jakimi rządzą się nasze zachowania, jednak zwykle trudno mi znaleźć przystępne teksty na takie tematy. Najczęściej spotykam raporty naszpikowane psychologicznym słownictwem, który utrudnia zrozumienie spraw, które w istocie nie są skomplikowane. Richard Wiseman wychodzi naprzeciw ludziom takim jak ja. Przedstawia wyniki swoich (i innych naukowców) badań w sposób nie tylko przystępny i łatwy, ale wręcz zabawny i czysto rozrywkowy. "Dziwnologia" to nauka przez zabawę i śmiech. To przyjemny sposób na poszerzenie wiedzy z zakresu psychologii i... poznanie kilku ciekawych, intrygujących i zabawnych anegdot, którymi na pewno zaskoczymy przyjaciół.
  
Chcesz wiedzieć kto najczęściej oszukuje przy kasach do 10 produktów w supermarketach? A może regularnie czytasz horoskopy i chcesz dowiedzieć się czy się sprawdzi? Niezależnie od tego, czy odpowiedziałeś Tak czy Nie polecam gorąco "Dziwnologię". Kiedy zaczniesz słuchać od razu zrozumiesz dlaczego.



Za fantastyczną podróż w krainę dziwnej psychologii dziękuję Audeo